Po regionalne towary – do marketu

Po regionalne towary – do marketu

19 marca 2019 Wyłącz przez Beata

Pewnym paradoksem jest to, że jeśli polski konsument chce wybrać sobie coś z asortymentu regionalnych polskich producentów, wcale nie znajdzie takiego wyboru w niedużym osiedlowym sklepiku – a na pewno nie w większości z nich.

Natomiast półki zachodnich marketów i dyskontów potrafią się wręcz uginać od rodzimych produktów, nierzadko od małych, niszowych wytwórców.

Wynika to z faktu, że dużym sieciom łatwiej jest nawiązywać współpracę z przedsiębiorstwami produkcyjnymi, a drobny handel jest całkowicie zależny od ofert hurtowni.

Ruchy społeczne, które domagają się wspierania polskiego kapitału poprzez wybieranie rodzimych produktów w drobnych, prywatnych sklepach mają zapewne szczere intencje, ale są przy tym nieco oderwane od rzeczywistości.

Bo w tych małych sklepikach najłatwiej trafić na masowe produkty marek, za którymi stoją wielkie międzynarodowe koncerny.

Dlaczego? Jest ich najwięcej w hurtowniach, które stosunkowo rzadko sięgają do regionalnych producentów.

Sprawy są zatem znacznie bardziej złożone niż się na pozór wydaje.